W piątek 26 lutego uczestniczyłem w warsztatach fotograficznych organizowanych przez ITF, którego jestem długoletnim i zasłużonym studentem. Tematem zajęć było ciało. Nie wiem czemu przez te wszystkie lata ani razu nie byłem na takiej akcji. Jako, że większość polskich studentów z mojego roku albo się już obroniła, albo się nie obroniła i sam nie wiem czy jeszcze studiują, na warsztatach byłem jedynym reprezentantem naszego kraju. Warto było jechać, człowiek zawsze czegoś nowego się nauczy. Na koniec dnia klasycznie jak to w Czesji - smazeny ser, hranolky a tatarska omacka....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz